środa, 25 czerwca 2014

Kawa…
10:40

Poranek bez kawy jest jak Boże Narodzenie bez prezentów. Gdyby nie ten cudowny „Napój Bogów” chodziłabym nieprzytomna chyba do 16:00, a potem znów od 17:00 do późnych godzin nocnych ;p
Dziś trochę za późno wstałam i niestety nie zdążyłam zjeść śniadania. Choć wiem, że nie zjedzenie śniadania jest największym grzechem przy zdrowym odżywianiu…
W pracy się dowiedziałam również, że jutro trzeba być na 8:00 rano… Uwierzcie mi dla mnie jest to stanowczo za wcześnie….


__________________________________________________________________________________
*** 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz